Ciekawostki

"Mały Książę" to miliony egzemplarzy i setki tłumaczeń książki. Nic więc dziwnego, że pojawiają się w nich pewne ciekawostki. Być może nie każdy z was wie, że ...

· Zachody słońca

· Cena domu

· Niepublikowane rysunki

· Opublikowane rysunki

Specjalną stronę poświęciliśmy na ciekawostki dotyczące polskich wydań "Małego księcia".

· Ciekawostki z polskich wydań


UPZachody słońca

Sam na to nie zwróciłem uwagi. Wyczytałem to na stronach Marka Potocnjaka.

Mały Książę i zachody słońca

Jakiś czas temu Ai Sasaki z Japonii spytał go, ile zachodów słońca jest w jego książce. Mark był zaskoczone, ale ciekawość zmusiła go do zajrzenia do książek. I rzeczywiście! W angielskich tłumaczeniach Katherine Woods francuskie słowa "quarante-trois" (43) są tłumaczone jako "forty-four times" (44). Mark próbował skontaktować się z Harcourt Brace & Company, która posiadała prawa autorskie do książki w Stanach Zjednoczonych. Niestety, niczego się nie dowiedział.

Okładka wersji francuskiejCytat

Natychmiast przejrzałem swoją kolekcję. No i faktycznie! W większości 43, lecz w anglojęzycznej 44. Zagadka pozostaje więc nierozwiązana.

CytatOkładka wersji chińskiej

Jest jednak i angielskojęzyczna książka w tłumaczeniu T.V.F. Cuffe, gdzie słońce zachodziło 43 razy.

Okładka wersji angielskiejCytat

Dodajmy jednak, że we wszystkich znanych mi polskich przekładach, Mały Książę w dniu, w którym był wyjątkowo smutny oglądał zachody słońca 43 razy.


UPCena domu

Jeżeli mówicie dorosłym: "Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z geranium w oknach i gołębiami na dachu" - nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: "Widziałem dom za sto tysięcy złotych". Wtedy krzykną: "Jaki to piękny dom!"

Tyle mówi książka w rozdziale IV. Ale czy ktoś z was zastanowił się nad tym, że napisał ją francuz, który na pewno nie zna wartości złotówki. I oto kolejny problem! W oryginale francuskim piękny dom kosztowałby 100 tysięcy franków. Tak też dosłownie przekłada na język polski ten fragment większość tłumaczy. Nie wszyscy jednak. Podany wyżej fragment pochodzi z tłumaczenia J. Szwykowskiego. M. Cywińska natomiast - w zależności od wydania - podaje, że ów piękny dom kosztuje milion złotych lub sto milionów złotych! Są też przekłady, gdzie dom kosztuje po prostu sto tysięcy - bez podania waluty.

cytat

cytat

cytat

Kwestia ceny nie jest problemem jedynie polskich tłumaczy. W innych językach obok najprecyzyjniejszego tłumaczenia podającego cenę sto tysięcy franków, pojawiają się kwoty 100.000 lirów, guldenów, 4000 funtów, ... Dla treści książki nie ma to oczywiście znaczenia, ale może warto znać taką ciekawostkę.


UPNiepublikowane ilustracje

Nie wszystkie rysunki i szkice wykonane przez Antoine de Saint-Exupery'ego trafiły ostatecznie do książki. "Łowca motyli" z własną wersją cieplarnianego kwiatka na planecie, która miała zostać planetą Małego Księcia i tak miał więcej szczęścia niż szkic postaci Małego Księcia, noszący ślady zgniecenia w kulkę przez autora.

Z motylem

Nie doczekał się też publikacji wczesny szkic Małego Księcia, na którym pojawia się lotnik, a dokładniej jego niewielka część.

Z ręką lotnika


UPOpublikowane ilustracje

Okazuje się, że także w opublikowanych w różnych wydaniach rysunkach znaleźć można wiele ciekawostek. Wszystko za sprawą nienajlepszych możliwości technicznych, jakie mieli wydawcy w latach czterdziestych XX wieku.

Za życia Saint-Exupery'ego, "Mały Książę" wydany został jeden raz. W 1943 roku, wersję angielskojęzyczną i francuskojęzyczną wydało w Stanach Zjednoczonych wydawnictwo Reynal & Hitchcock. We Francji prawa do wydania książki miało wydawnictwo Gallimarda, które nie posiadając oryginalnych rysunków autora, skorzystało z tych, zamieszczonych w amerykańskich wydaniach. Ilustracje te zostały jednak poddane lekkiej obróbce: wzmocniono kreski, kolory... W ten sposób utracono jednak wiele szczegółów.

Więc jakie są te różnice? Wystarczy przyjrzeć się tablicy astronoma z rozdziału IV lub zapiskom bankiera z rozdziału XIII. A astronom z rozdziału IV patrzący przez teleskop w waszym wydaniu książki patrzy w lewo czy w prawo? A widzicie gwiazdę, na którą patrzy? Takich różnic jest znacznie więcej!

Ponieważ większość późniejszych wydań oparta jest na wydaniu francuskim, prawdopodobnie rysunki w waszej książce są mniej dokładne niż te, które w rzeczywistości narysował Saint-Exupery, a wasz astronom patrzy na gwiazdę, której wy zobaczyć nie możecie.